Kochać i być kochanym...
...to szczęście dla którego warto żyć ...
Troszkę o mnie
sambor
29
,
Szczecinek
Słówko o mnie
szalony MŁODY człowiek :] który kocha bardzo swoje Słoneczko :*:*
Zobacz mój profil
Księga gości
 
Oddaj głos na mojego bloga!
Aktualna liczba głosów:
 
889
Oddaj głos na szablon!
Aktualna liczba głosów:
 
6482
Statystyki
Odwiedziło...:
 
76822
Skomentowało.....
 
921
Wpisało się....
 
178
<< Luty 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829
Przemyślenia...
poniedziałek, 16 sierpień 2010, 18:45 wakacje
Zapewne nikt już tutaj nie zagląda, wcale się nie dziwie jak prawienie piszę. W moim życiu znów się sporo zmienia :) Po 5 latach postanowilismyrazem z Malenstwem zamieszkać razem. Chyba czas najwyższy i tak długo z tym zwlekaliśmy. Teraz wszystko się okaże, czy w pełni pasujemy do siebie, ale sądze, że tak. Przecież nie wytrzymalibyśmy tyle czasu ze sobą , mając tyle przeszkód :) Nadal potrafimy się sobą cieszyć a to najważniejsze. 
poniedziałek, 27 lipiec 2009, 00:47 jakie życie potrafi być kruche....
 Niedawno starwidziłem że życie jest bardzo kruche, w jednym momencie jesteś w kolejnym cię już nie ma. W prawie dwia miesiące zmarł mój ojciec, do tej pory okaz zdrowia, nigdy nie musiał chodzić po lekarzach. Na święta poprostu zabolach go żołądek, stwierdził, że jednak pójdzie do lekarza. Najpierw pierwszy szpital, podstawowa diagnoza i skierowanie na onkologie. Kolejny szpital, kolejne badania. Wszystko potoczyło się bardzo szybko. Od momentu pierwszych objawów minęło półtora miesiąca i po czlowieku. Dobrze, że chociaż się nie męczył za długo. Na pogrzebie ksiądz ciekawie powiedział: "Bóg zabrał go do siebie, by ludzie tutaj go juz nie zepsuli". Podniosło to mnie bardzo na duchu. Niecałe trzy tygodnie temu kumpel zginął w wypadku. Ten rok cały jest cały jakiś do kitu. 
poniedziałek, 31 marzec 2008, 22:39 hmm....

Ostatnio myślałem o zakupie mieszkania, powiem szczerze zdzierają z nas jak tylko się da. Jak młody człowiek może sobie coś kupić skoro pożyczając od banku 180 tyś. dodatkowo trzeba im oddać jeszcze 150, poprostu szok. To wszystko jest chore, kupujesz jedno płacisz jak za dwa :( Co prawda na zarobki narzekać nie mogę bo jak na moje miasto i tak jest dobrze, ale to przesada co się wyrabia w naszym kraju. Politycy nic nie robią , tylko patrzą na swoje stołki, który wyżej, który może więcej, aby tylko napchać swoje kieszenie, a co z szarymi ludźmi? Na to pytanie każdy zna odpowiedź więc komentowal nie będę. Dobrze, że chociaż mam swoje ukochane Słoneczko, takiej kobiety życzę dla każdego faceta :)

czwartek, 27 grudzień 2007, 00:45 Duża przerwa , WIELKIE zmiany...

Długo nie pisałem, lecz po tym co się stało stwierdziłem iż trzeba to napisać. Wraz z moją kochaną M postanowiliśmy się zaręczyć :) Wpadłem na szalony pomysł i poszedłem do jej pracy z kwiatami i pierścionkiem, kompletnie się tego nie spodziewała. Rozmawialiśmy wcześniej na ten temat, powiedzieliśmy sobie że zaręczyny będą na pewno w tym roku jeszcze, ale powiedziałem jedno " miejsce i czas wybieram sobie sam". No i mi się udało :) Ludzie patrzeli co się dzieje , ja na kolanach przed nią, prosząc ją o rękę, stres miałem, ale odwagi na szczęście więcej :D W święta zrobiliśmy zaręczyny z rodzicami. Nie sądziłem, że to tak wyjdzie, rozgadali się jakby znali się od lat :o wszystko wypadło pozytywnie. Święta spędziliśmy razem we dwoje, cudownie to było. Z racji mojego zawodu nie mamy dużo czasu dla siebie, szczególnie w grudniu, chociaż w te dni mogliśmy być przy sobie 24h na dobę. Hmm... może znów zacznę pisać częściej...

środa, 04 lipiec 2007, 22:40 Dwa lata...

Ale ostatnio jestem zabiegany, nawet tutaj nie wspomniałem, że drugiego lipca dwa lata minęły jak jestem ze swoim Słoneczkiem :) Czas leci jak woda, nawet nie wiemy kiedy to nam minęło. Grunt, że się wszytsko dobrze układa. Chociaz dzisiaj dałem WIELKĄ plamę :( aż mi głupio :( Moje kochanie miało dzisiaj imieniny, bolała mnie strasznie głowa i zapomniałem, a do tego coś mi się poprzestawiało w głowie że 4 lipca jest dopiero jutro.:( teraz to juz zapóźno, moja wina :(


Zobacz serwisy INTERIA.PL